6 lipiec 2017

Statystyki zdawalności

 

 

Określenie zdawalności jest bardzo trudne. Dla potrzeb marketingowych próbowaliśmy stworzyć swoją własną statystykę, której moglibyśmy używać w celach reklamowych. Zupełnie nic z tego nie wyszło. Dlaczego?

a) Bardzo trudno określić jest poziom początkowy kursantów – wymagałoby to wielu testów próbnych na początku kursu. Tymczasem, dla dobra samych kursantów, o wiele lepiej jest przeznaczyć ten czas na faktyczne poszerzanie wiedzy.

b) Kursy maturalne organizowane są zazwyczaj w dużych miastach. Kursanci to zazwyczaj dzieci bardziej zapobiegliwych i odpowiedzialnych rodziców, którzy po pierwsze od wczesnych lat dbają o właściwą edukację swoich dzeci, a po drugie są gotowi zainwestować niemałe pieniądze w wiedzę. Widać więc, że już na starcie grupa taka osiągnie zazwyczaj znacznie lepszy wynik, niż wynosi średnia krajowa.

c) Nawet wynik samej matury nie oddaje rzeczywistej wiedzy jaką kursant posiada/nabył w trakcie kursu. Są na tyle duże rozbieżności pomiędzy ilością zdobytych punktów przez tego samego kursanta przy dwóch różnych arkuszach, że ostateczny wynik matury nie odzwierciedla faktycznej wiedzy zdającego.

d) Jest zawsze pewien procent kursantów, którzy chodzą 'w kratkę'. Ich postępy, mimo iż 'formalnie' odbyli kurs, w naturalny sposób będą mniejsze.

 

Biorąc powyższe pod uwagę, wyrobiłem sobie nastepującą opinię: statystyki zdawalności, na ile widziałem je w ofertach firm organizujących kursy, uważam jedynie za niezbyt uczciwe narzędzie marketingowe, w absolutnej większości przypadków nie poparte żadnymi faktycznymi rzetelnymi badaniami.

 

Przeczytaj również:

Opinie kursantów

Statystyki zdawalności